FANDOM


2 kwietnia

Wbrew pesymistycznym opiniom sceptyków, prace przygotowawcze w sprawie „Nowej Bezpiecznej Powłoki”, potocznie zwanej Łukiem, postępują bardzo szybko i wszystko wskazuje na to, że roboty zostaną ukończono w terminie. O stanie na dzień dzisiejszy w wywiedzie opowie kierownik projektu prac przygotowawczych Nikołaj Jakuszew.

– Od czasu ostatniego wywiadu – mającego miejsce przed obchodami Dnia Energetyka – minęły przeszło trzy miesiące. Wówczas pracę prowadzone były bardzo intensywnie, 90 osób bez przerwy całą dobę prowadziło starania, wspierane przez 25 jednostek różnorakich darów techniki, 12 specsamochodów, 5 stanowisk wiertniczych, etc. Dziś na placu robota nadal wrze, trwają pracę na południowej i północnej części strefy. (...) A tak w ogóle – co teraz?
– Praca idzie pełną parą. Dzięki Bogu, najcięższy czas jest już za nami. Nie dość, że zima była wyjątkowo ostra, to dodatkowo niezwykle intensywne opady dały się we znaki. W ciągu tygodnia potrafiło powstać dwa, albo i trzy „punkty” na kaskadowych ścianach Sarkofagu przez te opady. CTPRO należało usunąć do wyznaczanego terminu, co było nie lada wyzwaniem. To po pierwsze. Po drugie, trudność sprawił nam proceder wywożenia RAO do „Burjakówki”. Wyjątkową trudność sprawił odcinek trasy między skrzyżowaniem na Prypeć a punktem zakopania. Dbanie o drogi to działka Ministerstwa, a nie nasza. Z powodu zimy czyszczenie było nadto uciążliwe. (...) Wyczynem były dwa kursy na zmianę! W takich warunkach pracował nasz zleceniobiorca.
– Na szczęście, to już za nami.
– Tak, trzy ciężkie miesiące zakończone pomyślnie, teraz i my, i zleceniobiorcy stoimy na finiszu. W grafiku, zatwierdzonym przez generalnego dyrektora, jest ustalony termin zakończenia prac – 20 maja.
– To ostateczny termin?
– (...) Być może zleceniobiorca zechce przedłużyć o miesiąc prace, na wykonanie badań. (...)
– Przeciętnemu, niezapoznanemu z codziennymi pracami, człowiekowi ciężko jest zrozumieć co tak naprawdę się wydarzyło.
– Podkreślę dwie charakterystyczne wielkości: to, co było spisane w kontrakcie i to, co faktycznie dokonał zleceniobiorca. Betonowa osłona biologiczne, 5400 metrów sześciennych betonu, który zleceniobiorca musiał po zdemontowaniu wywieźć poza Strefę. Jednak już po rozpoczęciu robót okazało się, że betonu będzie dwa razy więcej, czyli 110 tysięcy metrów sześciennych. Objętość prac ziemnych miała wynosić 27 tysięcy metrów sześciennych. Przez konieczne modyfikacje wyniosła 37 tysięcy metrów sześciennych. Dlaczego takie rozbieżności? Wczesne badania były wykonane zbyt pobieżnie, a to dlatego, że zleceniobiorca „NOVARKA”, wówczas jeszcze nie istniał. Po drugie, przygotowane analizy geologiczno-inżynierskie nie były spójne z analizami wykonanymi przez zleceniobiorcę i jego konsultantów. Wynikiem tego, było podwojenie wydajności prac fizycznych w sprawie demontażu betonowej obrony biologicznej Sarkofagu, co wyszło w trakcie wykonywania projektu.
– Wygląda na to, że doły pod fundamenty są już gotowe.
– Północny dół jest już w takiej postaci, w jakiej życzył sobie zleceniobiorca. Należy jeszcze założyć instalacje przeciwzasypowe i zalać specjalnym betonem. Ważne jest także utrzymanie odpowiedniego stanu radiacyjnego (30 mR/h). Południowy rów gotowy w 75-80%, północny w 80-85%, więc praca będzie intensywna absolutnie wszędzie. Wczoraj zlikwidowano ogrodzenie między lokalną strefą Sarkofagu a placem budowy. Oznacza to, iż pierwsza faza projektu ukończona w 100% i teraz będziemy kończyć fazę drugą. Konkretnie? Prace ziemne rowów. Na koniec prac naszych, analizy zacznie komisja. Potem pałeczka zostanie przekazana innym kierownikom projektów, innym zleceniobiorcom, którzy, mam nadzieję, będą nie gorsi od nas.

Źródło Edytuj